Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część pięćdziesiąta pierwsza...
Skończyłem już połowę swojego zamierzenia, aby napisać sto części o tym, jak to wspaniale jest przestać palić papierosy. Cieszę się, że już nie palę dłużej niż półtora miesiąca. Czuję się bardziej spokojny i w pewnym sensie bardziej trzeźwy i obecny w chwili obecnej. Spotkałem na swojej ścieżce życiowej takie osoby, które doradzały mi, abym się zemścił, natomiast ja nie jestem do tego przekonany. Uważam, że narobiłbym sobie problemów i, że przyzwoity chrześcijanin się nie dopuszcza zemsty. Jednak nie jestem wcale pewny czy to jest dobre, że zemsta nie została dokonana jak sprawa była jeszcze świeża. Nie wiem co mam zrobić z odczuwaną złością, chociaż uważam, że to dobrze, że mam takie emocje, które służą temu, abym się bronił. Moim zdaniem akceptacja własnych uczuć i emocji pozwala osiągnąć z nich optymalny pożytek. Moim zdaniem mogę sobie pozwolić na to co czuję nawet jeżeli innym osobom się to nie podoba, że nie ukrywam się ze swoimi przeżyciami.
Komentarze
Prześlij komentarz