Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2022

Czas zbiorów...

Pisząc te wszystkie posty na tym blogu wykonałem pewną pracę, której skutki mogą nastąpić w przyszłości. Pierwszy etap uznaję za zakończony i określiłbym go jako zasianie ziarna inspiracji. Przede mną okres wyczekiwania wymarzonej zmiany. Nie wiem jak długą sobie zrobię przerwę od pisania. Zostawiam te posty, aby żyły swoim życiem i jeżeli ktoś skorzysta z tego co napisałem to znaczyć będzie dla mnie, że spełniłem dobry uczynek. Życzę wszystkim czytelnikom, aby Bóg jakkolwiek sobie go wyobrażają i jeżeli nie mają nic przeciwko uzdrowił ich oraz mnie samego. 

Kocham swoje ciało, część pierwsza...

Kocham swoje ciało ponieważ ono na to zasługuje gdyż tak naprawdę jest mną. Jest napisane w Ewangelii, że kto kocha własne życie ten straci je. Być może takie wtedy były zwierzęce czasy, że nie dało rady zachować tego co się kochało i być może nadal takie są. Ja przypuszczam, że Ewangelia dąży do tego, aby człowiek mógł zachować to co kocha. Poniekąd dalsza część tej Ewangelii twierdziła coś optymistycznego jeżeli ktoś straci życie z powodu Jezusa oraz, że jeżeli pszenica nie obumrze to nie wyda plonu obfitego. Być może właśnie ci są wybrańcami Boga, którzy kochają własne życie.