Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część pięćdziesiąta szósta...

Jestem na kursie doradcy do spraw zdrowienia, a kimże jest taki ktoś jak nie guru. Nie palę papierosów prawie dwa miesiące i wytrzymam kilka dni i będzie dobrze. Czytam książki sprzed dwustu lat i są intensywniej zboczone niż cokolwiek innego. Wyglądam młodziej i zdrowiej dzięki temu, że po papierosy nie sięgam. Gniew i wściekłość to intensywne uczucia jednak cieszę się, że mi towarzyszą gdyż lepsze są od niczego. Spać wcześnie nie będę, a jutro mam kolejne dni kursu. Nie chcę rozmawiać ze swoją mamą ponieważ nie odpowiada mi jej styl zachowywania się nadmiernie ryzykowny. Chyba się od niej odseparuję i ograniczę dla niej swoją dostępność. Mam wrażenie, że ona przeciwko mnie zgrzeszyła, że obdarzyła nadmiernym zaufaniem obcego mężczyznę. Wydaję mi się, że osoby nadmiernie oryginalne skazane są na samotnością ponieważ to nic przyjemnego przebywać z osobą która unika solidaryzowania się z innymi ludźmi, a nawet jest to irytujące. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...