Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część dziewięćdziesiąta czwarta...
Wyobrażam sobie optymistycznie swoją przyszłość, że uda mi się przestać palić papierosy. Cieszę się, że się nie zemściłem na osobach przez które poczułem się skrzywdzony ponieważ przez to tylko bardziej pogrążyłbym się w negatywnych myślach. Nie muszę brać tego na siebie, aby dopilnowywać tego, aby psychiatrzy dobrze pracowali, nie muszę też im za bardzo ufać. Mogę sobie oglądać filmy z Woodym Allenem, zrobić coś, aby z psychiatrami się nie identyfikować. Wchodziłem w rolę osoby leczącej w grach komputerowych po to, aby zdobyć orientację o tym z czym wiąże się przyjmowanie tej roli zawodowej. Wydaję mi się, że mogę zrobić coś, aby poprawić swój stan psychofizyczny. Chciałbym, aby udało mi się uniknąć kolejnej hospitalizacji w szpitalu psychiatrycznym. Cieszę się, że nie jestem pacjentem lekarki, która moim zdaniem reagowała nazbyt entuzjastycznie na informację o moich sukcesach. Uważam, że nie warto cieszyć się za bardzo wtedy gdy osiąga się swoje cele ponieważ nie gwarantuje to tego, że w przyszłości wszystko będzie zupełnie dobrze. Wyobrażam sobie to, że w przyszłości wystarczy mi samo picie kawy i nie będę musiał sięgać po papierosa. Wydaję mi się, że jest to moja intuicja proroczą. Potrzebuję znajomości języka angielskiego po to, aby móc emigrować do Stanów Zjednoczonych. Lubię siebie w matematyce jako kogoś, kogo można nazwać bystrzakiem.
Komentarze
Prześlij komentarz