Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część sto pierwsza...
Postanowiłem coś jednak jeszcze napisać. Dzisiaj wypiłem tylko jedną kawę rano, a pierwsze papierosy wypaliłem po godzinie siedemnastej. Wypaliłem ich kilka jednak nie było tak, że musiałem wypalić całą paczkę. Poczułem opory przed paleniem papierosów i nie miałem ochoty sięgać po więcej. Chyba wystarczyłoby jakbym nie pił kawy i byłoby mi łatwiej pozbyć się nałogu palenia papierosów. Wyobraziłem sobie, że nawet niezależnie od tego czy dostanę raka lub innych komplikacji zdrowotnych fajnie byłoby pożyć kilka lat bez palenia papierosów żeby zobaczyć po prostu co się może zmienić. Czuję się obecnie otwarty na taką zmianę oraz gotowy. Czuję się po prostu wystarczająco odpowiedzialny za własne życie. Nie wiem czy nie wpłynęło na to to, że ostatnio zapragnąłem nawrócić się bardziej na chrześcijaństwo i porzucić marzenia o zemście na osobach, które mi się kiedyś bardziej naraziły.
Komentarze
Prześlij komentarz