Dziennik pływaka, część druga...
Przejście ze stanu bycia osobą uzależnioną ku temu, aby zostać zdyscyplinowanym, wytrwałym pływakiem może wydawać się ekstremalnie trudne innym osobom, jednak mnie się to udało. Muszę powiedzieć, że i dla mnie nie było to takie łatwe jednak sporą rolę w osiągnięciu sukcesu odegrało to, że wspierali mnie inni ludzie, a szczególnie ja sam siebie w tym wspierałem. Wymyśliłem sobie, że podejdę do problemu z perspektywy takiej jakby mi się to już udało i opiszę to, co zrobiłem, aby osiągnąć sukces. Częściowo sam taką metodę wymyśliłem intuicyjnie, jednak po przeczytaniu, że ktoś inny także postępował w ten sposób poczułem się wzmocniony w przekonaniu, że można działając w ten sposób osiągnąć dobry rezultat.
Komentarze
Prześlij komentarz