Psychowyznanie, 26.09.2022
Chciałbym jakoś bez nadzwyczajnego wysiłku z własnej strony, być może na wskutek spekulacji pozyskać dużą kasę. Chciałbym jakąś kobietę zapłodnić, a potem następną i się z nimi nie żenić tylko płacić alimenty. Być może jednak rozmnażanie się jest przeklamowane. Być może warto wyrobić sobie taką postawę wedle, której jest się pożądanym, a nie pożądającym. Być może warto zająć się ascezą, a nie latać za kobietami jak pies za suczką. Chodzi mi o to, że pieniądze są mi potrzebne w tym celu, aby się zrealizować seksualnie chociaż wiem, że da się uprawiać seks nawet jak się nie ma kasy. Być może lepiej byłoby się nie rozmnażać z tego względu, że tak naprawdę nie jestem jakąś szczególnie wartościową osobą.
Komentarze
Prześlij komentarz