Jak wspaniale jest osiągnąć doskonałą wytrwałość w aktywności sportowej, część trzydziesta druga...
Obchodzę Święta Bożego Narodzenia razem z rodziną swoją. Dzisiaj byłem na spacerze. Nie palę papierosów. Mam wrażenie jakbym miał więcej energii. Sporo przytyłem. Czuję się sporo zdrowszy niż dwa miesiące temu. Potrzebuję robić pompki codziennie tak jak to robiłem zanim przestałem palić papierosy. Nie wiem o co w tym wszystkim chodzi. Nie znam sensu życia. Obawiam się, że mogę zostać zmanipulowanym przez innych ludzi. Czytam książki i dzięki temu moja obawa przed manipulacją ze strony innych ludzi zmniejsza się. Ostatnio odczuwam większą sympatię wobec mojej inteligentnej siostry, chyba dlatego, że sam czuję się osobą inteligentną. Udało mi się złożyć życzenia swojemu ojcu telefonicznie. Rozmawialiśmy piętnaście minut. Chciałbym wytworzyć w sobie poczucie uzdrawiajacego potencjału, który mógłbym sobie przyswoić lub przekazać go komuś innemu. Być może warto modlić się o uzdrowienie własnej osoby. Ja trochę wiem, że można skupić na sobie uwagę otoczenia mówiąc mało. Chodzi raczej o to, aby pragnąć swojego uzdrowienia i wyrażać to skąpymi słowami oraz troszczyć się o to, aby sobie samemu nie zaszkodzić. Trochę pamiętam z własnego doświadczenia bycia pacjentem i staram się to odtworzyć z tego względu, że spotkałem osoby zarozumiałe, które przeszkadzały mi zatroszczyć się o własne zdrowie i szczęście, a być może ja sam z siebie miałem tak naprawdę dobre rozeznanie intuicyjne. Niestety tak jest, że człowiek pomimo tego, że posiada dobre chęci spotyka zazdrosnych zarozumialców, którzy mu przeszkadzają w osiągnięciu sukcesu. Czasami taka osoba, która deklaruje swoje pragnienie zostania np. couchem jest antytalentem w tej dziedzinie. Prawdziwy couch powinien dopytać się swojego klienta co tamten chce osiągnąć, a nie prowadzić go wedle własnego upodobania.
Komentarze
Prześlij komentarz