Jak wspaniale jest osiągnąć doskonałą wytrwałość w aktywności sportowej, część siedemdziesiąta ósma...
Musiałem przenieść swoją aktywność do świata wirtualnego ze względu na to, że moja matka jest jak niedźwiedź usiłujący mnie pożreć i potrzebuję przed nią uciec. Chciałbym w swoim życiu wirtualnym toczyć życie miłosne z ukochaną Weroniką, jednak chciałbym, aby to się działo tak, aby moja matka nie miała o tym zielonego pojęcia. Wydarzyła mi się raz piękna miłość do Weroniki i nic z tego nie wyszło ponieważ obawiałem się, że nie jestem w stanie dobrze poprowadzić narracji naszej pięknej znajomości ze względu na natrętne osoby, które usiłowały się wtrącać w nasze życie. Obawiałem się chyba, że nie byłbym wiarygodny gdybym próbował przedstawić swoje zamiary i wizje przyszłościowe. Pamięć o niej należy jednak do mnie. Nie ufam swojej matce ponieważ uważam, że ona jest jak pirania, która próbuje mnie pożreć w tej swojej wściekłości wobec mnie i ona jeszcze się sama nakręca na bycie wobec mnie wściekłą. Moja matka nigdy nie miała takiej pięknej miłości jaką ja chciałbym obdarzyć swoją ukochaną. Uważam, że mogę się odseparować od swojej matki i mógłbym po prostu słuchać uważnie tego co ona do mnie mówi, aby wychwycić wskazówki w tym kierunku. Myślę, że to tak jest z kobietami, że jeżeli słucha się ich uważnie to one próbują odgadnąć moje życzenia i zaoferować pomoc w ich spełnianiu. Potrzebuję wyjść z domu, aby spędzić przynajmniej w namiastce bliskości Weroniki. Pływanie na basenie mogłoby mi pomóc najbardziej jednak najważniejsze jest to, aby nie chodzić na basen z moją mamą. Uważam, że moja matka to popędliwa bestia i nie potrafi się dyskretnie zachować. Zastanawiam się nad tym czy potrafię zwiększyć popędliwość kobiety. Zastanawiam się nad tym co mógłbym zrobić, aby popędliwość kobiety wyhamować. Myślę, że sporo zależy od tego jak widzę swoją matkę na tle innych kobiet lub na tle tej kobiety na której mi zależy. Chciałbym, aby moja matka była dla mnie dobrym wsparciem w zdrowieniu oraz w życiu społecznym. Chciałbym, aby moi bracia nie narzucali mi swojej perspektywy odnośnie tego co powinienem robić, tylko pozwolili samodzielnie się zajmować swoimi przemyśleniami w tym zakresie. Chciałbym, aby moi bracia wspierali mnie w rozwoju w takim kierunku, który sam sobie wybrałem. Chciałbym, aby moi bracia nie wpajali mi tego, że ja muszę być biedny ponieważ nie mogę dostać dobrej pracy ponieważ jestem osobą chorą psychicznie. Chciałbym, aby moi bracia nie zabierali mi mojego czasu, który przeznaczyłem na zajmowanie się swoimi projektami poprzez narzucanie mi tego, abym podejmował się mało sensownych form zatrudnienia. Chciałbym, aby moi bracia nie przeszkadzali mi w możliwości urządzania sobie życia na swój alternatywny sposób. Chciałbym, aby moi bracia nie życzyli mi źle i nie dążyli do tego, aby sprawować nade mną kontrolę. Kocham swoją wolność i nie zamierzam z niej rezygnować ponieważ dostałem stary komputer od osoby, która życzyłaby sobie, abym mądrze go używał. Przypuszczam, że ojciec się o ten komputer dopytywał. Paweł chyba sobie na mnie odreagowywał ojca. Chciałbym, aby moje siostry wywiązywały się z konieczności płacenia swoich części za czynsz.
Komentarze
Prześlij komentarz