Jak wspaniale jest osiągnąć stan głębokiego spokoju, część pięćdziesiąta czwarta...

 Wczoraj byłem na imprezie urodzinowej koleżanki z grupy wsparcia jednak tak za bardzo nie uczestniczyłem w życiu towarzyskim, tylko siedziałem na krańcu spotkania. Cieszę się, że nie miałem w związku z tym myśli ponurych czy też obwiniania swojej osoby. Pozostawałem raczej osobą spokojną. Zrobiłem coś dobrego dla koleżanki i odprowadziłem ją do metra. Mało wypiłem alkoholu. Cieszę się z tego powodu, że nie próbowałem uchodzić za osobę bardziej towarzyską niż jestem. Później nabrałem ochoty na bycie bardziej zaangażowanym w życie towarzyskie, jak cześć osób poszła sobie do domu. Bardzo pomogła mi medytacja przed pójściem na spotkanie towarzyskie oraz pływanie. Lubię jednak zazwyczaj bardziej niż takie spotkania z większą ilością ludzi przebywać w kameralnym gronie. Nie zawsze tak jest, że lubię być częścią mniejszej grupy, na socjologii lubiłem być częścią dużej grupy studentów. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...