Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część siedemdziesiąta...
Muszę się przyznać, że nie jestem dobrym inwestorem i nie lubię rozmawiać o swoich inwestycjach, a w szczególności ze swoją rodziną. Potrzebuję decyzje inwestycyjne podejmować indywidualnie, a cudze opinie na temat tego co robię mogą mi przeszkadzać w sprawnym podejmowaniu decyzji. Nie chcę nikogo przekonywać do tego, że to co robię jest słuszne, a jeżeli wcześniej usiłowałem czegoś takiego dokonać to już zmieniłem swoje zamiary. Jakbym ponosił straty na swoich inwestycjach to wolałbym o tym nikomu nie mówić ponieważ dopóki moje problemy pozostaną moimi sprawami to nie będzie mi przeszkadzało to, co na temat moich problemów myślą inne osoby. Przeszkadza mi to, że jak sam rozpowiem o swoich problemach to moja uwaga może stać się rozproszona i trudniej mi będzie dokonywać poprawnych decyzji. Jeżeli jakaś osoba rozpowie o moich problemach to także może mi skomplikować moją sytuację, utrudnić osiągnięcie sukcesu. Chcę starać się tylko w tym celu, aby dokonywać poprawnych decyzji inwestycyjnych z mojego własnego punktu widzenia.
Komentarze
Prześlij komentarz