Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sześćdziesiąta czwarta...
Jakbym schudnął do 119 kilogramów to moją otyłość należałaby już do pierwszego stopnia, a nie do drugiego. Chciałbym jednak nie tylko schudnąć, zależy mi jeszcze na rozbudowie masy mięśniowej. Być może miałbym większe szanse jakbym skoncentrował się na jednym celu. Mógłbym się wprowadzić w trans i skoncentrować się na osiągnięciu celu, najlepiej takiego, że mógłbym wpłynąć na siebie autosugestią, że jest warty zrealizowania bo jest bliski temu co postrzegam jako zgodne z moją naturą i jego osiągnięcie tak właściwie mnie się należy. Być może mógłbym tak myśleć o swoim zdrowiu lub o tym co może ludziom się wydawać jako bliskie zdrowia. Co zmieniłoby się na lepsze jakbym schudnął? Więcej ubrań byłoby dla mnie dostępnych. Mógłbym jeździć na rolkach i rowerze. Czułbym się atrakcyjnym fizycznie. Mniej bym był zagrożony chorobami. Mój umysł działałby sprawniej. Miałbym większą szansę na uzyskanie pracy.
Komentarze
Prześlij komentarz