Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część trzydziesta ósma...
Czasami muszę sobie radzić z kłopotliwymi ludźmi, wśród których mam obecnie na myśli przede wszystkim swoją matkę. Najgorszą rzeczą jaką ona faktycznie zrobiła było to, że zadzwoniła do kadry obozu integracyjnego i powiedziała, że trzeba na mnie uważać bo jestem chory psychicznie. Moja matka traktuję mnie dyskryminująco, przeszkadza mi się czuć dorosłym, dojrzałym mężczyzną. Zachowuje się wobec mnie nadopiekuńczo i uważam, że jest to przemocowe zwłaszcza w tym kontekście, że przed moim rozchorowaniem się zaniedbywała moje potrzeby. Uważam, że moja matka jest osobą klopotliwą i wynika to z jej konstrukcji psychicznej. Chodzi o to, że dba o własny wizerunek natomiast mój lekceważy. Zachowuje się tak jakby zależało jej na tym, aby być postrzeganą jako dobra matka, lecz robi to tylko na pokaz. Sprzeciwia się moim inicjatywom zarobkowym i przeszkadza mi przez to czuć się usatysfakcjonowanym mężczyzną ze względu na bycie samodzielnym i zaradnym. Uważam, że nie osiągnę samorealizacji poprzestając na byciu tylko dzieckiem mojej matki. Uważam, że moja matka trochę mnie oszukuje bo zazwyczaj nie daje mi do wykonania pracy za konkretne pieniądze. Być może popełniłem błąd mówiąc matce o swojej inicjatywie zarobkowej. Raczej nie ma sensu szukać porozumienia z osobą, która oszukuje i dąży do tego, aby manipulować raczej niż dogadywać się w sposób oparty na wzajemności.
Komentarze
Prześlij komentarz