Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto szósta...

 Myślę, że może się przydarzyć tak, że w dążeniu do zmiany na lepsze napotkam się z problemami z którymi nie będę w stanie sobie poradzić samodzielnie i będę potrzebował pomocy z zewnątrz. Myślę, że zdobywanie wyższego wykształcenia może być pomocne jeżeli zorientuję się, że nie mogę polegać wyłącznie na własnej mądrości, że potrzebuję umocnienia z zewnątrz, aby inni ludzie traktowali moją opinię poważnie. Myślę, że jest coś takiego jak społeczne tworzenie indywidualnej tożsamości kulturowej, która ma wpływ na tożsamość biologiczną. Jeżeli chodzi o socjologię to może być ona nauką przydatną jeżeli chciałbym zostać czyimś couchem. Być może chciałbym zostać couchem osób odchudzających się i pomagać im w budowaniu kulturowej tożsamości osoby szczupłej. Zalecałbym im to, aby myśleli jakie korzyści te mniej lub bardziej osobiste może im to przynieść. Chodziłoby mi o to, aby wytworzyli sobie rzeczywistość bajkową w której są osobami szczupłymi i doświadczali w niej tego co taka osoba doświadcza. Myślę o tym, że jakby moje zachowania autokreatywne były bez znaczenia to psychiatrzy nie próbowaliby ich zanegować. Ja uważam, że nie dyssymulowałem ponieważ nie potwierdziłem diagnozy oraz psychiatrzy mnie nie przekonali do diagnozy, którą mi wystawili, ja zachowywałem się autokreacją. Myślę, że byłem niezupełnie świadomy tego, że jestem osobą chorą psychicznie ponieważ nie dopuszczałem tej informacji jako obowiązującej mnie narracji tożsamościowej. Ja sam siebie nie zdiagnozowałem jak osobę chorą psychicznie miałem co najwyżej podejrzenie co do tego, że mogę kimś takim być lub kimś takim się stać, psychiatrzy nie są dla mnie wiarygodnym źródłem informacji na temat mojego zdrowia psychicznego. Być może chcę tworzyć swoją urojoną rzeczywistość i chcę tego, aby miała ona wpływ na rzeczywistość społeczną, ponieważ chcę osiągać dzięki temu korzyści. Myślę o tym, że mógłbym napisać książkę o kreowaniu własnej tożsamości społecznej i kulturowej. Cieszę się z tego powodu, że nie jestem ograniczony przez opinie osób autorytatywnych w socjologii. Mógłbym napisać taką książkę jako projekt socjologiczny, a potem poszukać korelacji w lekturach socjologicznych. Chodzi o kreowanie własnej tożsamości społeczno kulturowej po to, aby zmienić swój styl funkcjonowania. Zastanawiam się jednak nad tym, czy zmiana nie powinna zaczynać się od nawyków, albo pracy nad nawykami powinna towarzyszyć praca nad koncepcją własnej tożsamości społeczno kulturowej. Myślę, że moja praca nad koncepcją siebie powinna opierać się na tym, aby nie negować swojego prawa do stania się osobą zdrową psychicznie co robią psychiatrzy i co jest praktyką dyskryminacyjną. Moim zdaniem psychiatrzy oraz inni ludzie nie mają prawa negować mojego prawa do stania się osobą zdrową psychicznie. Moim zdaniem psychiatrom też mogło się coś uroić jak na przykład to, że sprawiałem wrażenie dyssymulującego. Psychiatrzy mogli kłamać lub mogło im się coś uroić na mój temat, odnośnie tego, że sprawiałem wrażenie dyssymulującego lub innych objawów choroby psychicznej. Ja chcę dbać o swoją reputację i nie potwierdzam tego, że sprawiałem wrażenie dyssymulującego. Moim zdaniem jedno zachowanie może być interpretowane na wiele różnych sposobów. Psychiatrzy próbują moje zachowania autokreatywne kryminalizować opisując je jako dyssymulacje i myślę, że jest między nami różnica interesów, uważam, że psychiatrzy negowali moje prawo do stawania się zdrowym w oparciu o dążenie do realizacji swoich potrzeb psychologicznych i tożsamościowych. Mógłbym się zastanowić nad tym w oparciu o co mógłbym nie negować swojego prawa do bycia osobą zdrową psychicznie oraz co mógłbym zrobić odnośnie tego, aby moje deklaracje na swój własny temat były społecznie poważane. Być może nie chodzi tak naprawdę o to, abym uwiarygadniał się społecznie jako osoba zdrowa psychicznie. Nie chcę jednak tego, aby osoby z mojej rodziny używały jako argumentu tego, że jestem osobą chorą psychicznie po to, aby jakieś swoje cele osiągać. Być może potrzebuję mówić im, aby mnie zostawili w spokoju. 

Komentarze