Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2025

Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część sto druga...

 Jak dla mnie stanie się profesjonalnym inwestorem nadal jest w fazie projektowej. Zamierzam przeczytać jakieś książki ekonomiczne po to, aby nauczyć się stawiać własne prognozy inwestycyjne lub chociaż nabyć zdolności weryfikowania rekomendacji inwestycyjnych pochodzących z biur maklerskich. Trochę się różni takie aktywne inwestowanie od stawiania teoretycznych prognoz inwestycyjnych. Oprócz tego myślę nad tym, aby posiadać jakiś wkład w życie społeczne, coś robić dla innych ludzi lecz na razie nie mam dostępnej takiej pracy, która dawałaby mi godziwe zarobki oraz pozwalała mi się realizować społecznie. Myślę, że czasami trzeba zająć się czymś z szacunku dla własnej potrzeby duchowej. 

Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część sto pierwsza...

 Znam takie powiedzenie, że "pieniądze płyną od niecierpliwych do cierpliwych" nie wiem czy zacytowałem je w słowo w słowo, ani kto jest źródłem jego pochodzenia, myślę jednak, że jest w nim zawarta jakaś prawda, bo cierpliwy człowiek to taki, który potrafi reagować w sposób powściągliwy, przemyślany. Obecnie jednak czuję się wystawiany na próbę przez swoje inwestycje. Celem zachowania cierpliwości staram się zachowywać zdrowy styl życia medytuję, spaceruję, czytam. Przyszłość jest tajemnicą, nie dowiem się czy moje przypuszczenia na jej temat są słuszne do czas aż ona nastąpi. W pewnym sensie przyszłość nigdy nie następuje ponieważ zawsze jest teraźniejszość. Czasami myślę sobie, że niezależnie od tego czy moje prognozy inwestycyjne okażą się słuszne to potrzebuję wieść styl życia będący dla mnie źródłem zadowolenia. 

Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część setna...

 Jest niedziela wieczór, a ja leżę w łóżku i odczuwam głód. Nie mam nic sensownego do zjedzenia natomiast w garnku namacza się fasolka na jutro. Człowiek docenia jedzenie kiedy doskwiera mu głód. Ciekawi mnie czego pragną ludzie bogaci po zaspokojeniu swoich podstawowych potrzeb? Wydaję mi się, że ludzie, którzy posiadają znaczne ilości pieniędzy chcą czuć się lepszymi. Wydaję mi się, że ludzie którym się powodzi zapominają o tym jak to jest cierpieć niedostatek i potrzebują sobie o tym przypomnieć poprzez przebywanie w towarzystwie biedaków. Jak jestem inwestorem to trochę tego pragnę, aby moje pieniądze pomogły mi zrealizować swoją potrzebę tożsamościową. Niekoniecznie zachowuje się jak profesjonalny inwestor. Nie inwestuję w sposób maksymalizujący moje zyski. Tylko rzecz w tym, że czasami sposobem na zysk jest właśnie ten polegający na zaspokajaniu potrzeb osób bogatych. 

Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część dziewięćdziesiąta dziewiąta...

 Myślę, że żeby zostać profesjonalnym inwestorem warto poszukać sobie książek kogoś, kto mógłby być w tej dziedzinie mentorem. Ja myślałem na początku o Warren'ie Buffet'cie jednak On nie napisał swojej książki tylko jakieś teksty dla akcjonariuszy. Ostatnio myślałem o tym, aby czytać książkę Ray Dalio zasady, jednak gdzieś mi się zgubiła ta książka. Myślę, że jak się nie ma kogoś odpowiedniego jako kandydata na mentora to można spróbować samemu nim dla siebie być i poszukać swojej prawdy o tym co znaczy bycie profesjonalnym inwestorem. Poszukiwać własnej prawdy można poprzez prowadzenie samodzielnych rozważań lecz także można kontemplować treści z zewnętrznych źródeł i zastanawiać się nad tym czy te informacje przypominają to jak samemu się siebie wyobraża jako profesjonalnego inwestora? 

Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część dziewięćdziesiąta ósma...

 Czasami nie mam siły, aby zajmować się inwestycjami i kupuję akcje na długi termin. Raczej nie sprzedaję akcji na stałe ponieważ obawiałbym się, że coś mnie ominęło. Myślę, że nadal jestem dosyć młody, pomimo tego, że mam prawie czterdzieści lat i uważam, że uczenie się jest sensowne. Lubię się wysypiać. Chętnie poznałbym kobietę podobną do mnie na długoterminową znajomość. Chciałbym także podjąć się pracy, którą mógłbym wykonywać przez dziesięć lat swojego życia. Nie potrafię zaplanować sobie swojej starości. Wiem, że potrzebuję żyć w społeczności, muszę zaspokajać swoje potrzeby życia społecznego. Myślę, że wiedza o społeczeństwie potrzebna jest mi po to, aby zyskać władzę nad innymi. Myślę, że warto pozwolić sobie na wyjątkowość, że tylko innowatorzy stają się bogaczami. 

Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część dziewięćdziesiąta siódma...

 Kupiłem sobie książki o inwestowaniu jednak mam jakąś trudność w tym, aby się wziąść za ich czytanie. Zastanawiam się trochę nad tym czy swój cel sformułowałem poprawnie. Jak na razie nie mam dużych zysków ze swoich inwestycji, a nawet zaliczyłem straty, odczuwam jednak spokój. Potrzebuję uczyć się inwestować nawet jeżeli mało się dzieje na rynku akcji. Cieszę się z tego powodu, że w zaoszczędzonym czasie czytam sobie książki, pływam na basenie, piszę sobie teksty. Potrafię pokierować własnym działaniem. Jeżeli czytelniku zaoszczędziłbyś nieco czasu, to czym byś się wtedy zajmował? Odpowiedź możesz zamieścić w komentarzu. 

Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część dziewięćdziesiąta szósta...

 Moim zdaniem dobra inwestycja to taka, która zaspokaja społeczne zapotrzebowanie. Obecnie w Polsce co dziesiąta osoba ma cukrzycę. Jeżeli można byłoby zrobić coś, aby te osoby zachęcić do uprawiania sportu to byłoby super osiągnięcie, chociaż jeszcze fajniejszym osiągnięciem byłoby jakby można było na tym zarobić. Pakiety sportowe umożliwiają ludziom trenowanie w ramach niższej ceny. Myślę sobie o tym, aby zajmować się bardziej popularyzacją aktywności sportowej. 

Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część dziewięćdziesiąta piąta...

 Chciałbym się tutaj do czegoś przyznać, a mianowicie do tego, że być może popełniam błąd i nie powinienem się wymądrzać na temat inwestowania, a zamiast tego wypadałoby mi raczej dokształcać się z tego zakresu. Zastanawiam się także czy jest sens pisania o inwestowaniu dla innych ludzi, powinienem raczej robić to dla samego siebie. Piszę kreatywnie czyli piszę po to, aby wywołać w sobie samym jakąś pozytywną przemianę. Chciałbym dzięki temu swojemu pisaniu bardzo się wzbogacić, chciałbym, aby było mnie stać na kupno własnego mieszkania oraz na założenie własnej rodziny. Jeżeli chodzi o moje pisanie to pomogło mi już uzyskać pozytywną przemianę, chodziłem przez rok regularnie na pływalnie oraz przestałem palić papierosy. Myślę, że fajnie byłoby gdybym mógł dyskutować na wspólne tematy w ramach swojej grupy interesu. 

Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część dziewięćdziesiąta czwarta...

 Moim zdaniem warto inwestować w coś pożytecznego. Człowiek, który myśli, że zasłużył się dla społeczeństwa może przypuszczać, że nagroda powinna go nie ominąć. Moim zdaniem warto podejmować się pracy, która uszlachetnia, a nie każda taka jest. Być może nagrodą za zasługi dla społeczeństwo może być to, że człowiek czuje się kimś szlachetnym. Jeżeli praca nie uszlachetnia to przynajmniej przyczynia się do osiągnięcia sprawności w swojej dziedzinie. Jeżeli chodzi o czytanie literatury inwestycyjnej, to moim zdaniem przydaje się to do tego, aby poznać co inni ludzie o tym myślą. Moim zdaniem inwestując w dobro człowiek zdobywa uzasadnienie, aby spodziewać się czegoś dla siebie korzystnego. 

Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część dziewięćdziesiąta trzecia...

 Chciałbym nie mówić tak dużo o swoich osobistych sprawach innym ludziom, a szczególnie swojej matce, która nie jest osobą dyskretną. Chciałbym innym ludziom nie mówić o swoich sprawach po to, aby skutecznie realizować własne cele. Chciałbym posiadać zdolność życia skromnego i pozostawać uodpornionym na rozbudzanie ambicji przez inne osoby. Lubię pozostawać osobą autonomiczną, przeszkadza mi jak ktoś inny narzuca mi własne wartościowanie rzeczywistości, uważam, że nie działa na moją korzyść jeżeli nie objaśnia mi swojego punktu widzenia tylko wmawia mi, że jego punkt widzenia jest słuszny. Nie lubię osób które indoktrynują mnie światopoglądowo, narzucając mi autorytarnie przyjęcie czegoś jako prawdziwe lub słuszne. Nie lubię jak matka narzuca mi przyjęcie jej wartościowań tylko dlatego, że jest moją matką. Nie lubię jak jakiś palacz papierosów udziela mi porad dietetycznych. Nie lubię jak jakaś gruba kobieta mówi mi co mam robić żeby schudnąć. Nie wierzę swoim rodzicom i nie mam so...

Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część dziewięćdziesiąta druga...

 Czuję się atrakcyjnym mężczyzną dzięki temu, że zainwestowałem w spółkę produkującą leki, chociaż jak na razie moja inwestycja nie jest zyskowna. Chciałbym posiadać takie zajęcie, dzięki któremu będę mógł czuć się kimś atrakcyjnym. Myślę, że być może zajęciem, które mogłoby mi się podobać mogłoby być fotografowanie kobiet lub śpiewanie. Zastanawiam się nad tym co dobrego mógłbym zrobić i przychodzi mi do głowy, że gdybym zajmował się dietetyką to, większe szanse chyba miałbym jako popularyzator zdrowego żywienia niż jako dietetyk pracujący bezpośrednio z klientami. Moim zdaniem dietetyk powinien dbać o własne zdrowie także po to, aby stawać się kimś wiarygodnym dla swoich pacjentów. Myślę nad tym co mogłoby dla mnie oznaczać bycie zdrowym, jakie byłyby tego objawy. Myślę, że społeczeństwo może mieć wobec mnie takie oczekiwanie, że sobie nie poradzę w życiu i nawet może zachowywać się tak jakby tego ode mnie wymagało. Potrzebuję działać dyskretnie w sytuacji gdy nie jest popularne ...

Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część dziewięćdziesiąta pierwsza...

 Myślę o tym, aby wzmocnić swoje zdrowie i potraktować zmianę w swoich nawykach jako inwestycję. Mam zamiar budzić się wczesnym rankiem, wyspany i pełen energii. Unikać picia kawy wieczorem. Nie siedzieć przy telefonie do późnej nocy. Potrzebuję chyba nasycić się odpowiednimi bodźcami wcześniej. Odczuwam wewnętrzny przymus sięgania po stymulujące przekazy audiowizualne. Nie twierdzę, że praktyki, których celem jest wzmacnianie duchowości nie zadziałały ponieważ ostatnio interesujące są dla mnie psychostymulujące materiały. Szukam chyba potwierdzenia tego, że jestem kimś wartościowym i warto, abym żył i się rozmnażał. Uważam, że pieniądze nie są jedynym sensownym środkiem wzmacniania poczucia własnej wartości, można oprócz tego próbować robić coś dla dobra ludzkości. Wierzę w naukowców, którzy próbują wdrożyć nowe wynalazki i skomercjalizować własną pracę. Czasami sposobem na stanie się kimś wartościowym jest próba upodobnienia się do wybranego przez siebie wzorca.