Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2023

Jak wspaniale jest osiągnąć stan głębokiego spokoju, część pięćdziesiąta ósma...

 Medytacja bardzo mi pomaga w osiąganiu spokoju i bardzo cieszę z tego powodu, że się nią zajmuję. Lepiej chyba by mi było gdybym mniej ufał swoim rodzicom ponieważ nie wiedzą oni dobrze jak mi pomóc. Potrzebuję komuś zaufać jednak raczej poprzez pośrednictwo książki, a nie w ramach bezpośredniego kontaktu. Potrzebuję stać się osobą dynamiczną, nastawioną na rozwój, a niekoniecznie na odkrywanie w sobie talentu. Uważam, że psychiatrzy sporo mi zaszkodzili poprzez to, że za bardzo skupiali się na tym, aby wmówić mi, że jestem chory, a za mało było w nich poparcia dla tego co robiłem w tym celu, aby o swoje zdrowie zadbać. Moim zdaniem czasami psychiatrzy próbowali przypisać znaczenie chorobowe jakiemuś mojemu zachowaniu, którym wyróżniałem się na tle otoczenia i moim zdaniem takie ich zachowanie nie było sensowne ponieważ zdarzało mi się wyróżniać na tle otoczenia w korzystny sposób, a oni nie chcieli się przyznać do tego, że mogę być od nich lepszym. Psychiatrzy chcieli nazbyt natr...

Jak wspaniale jest osiągnąć stan głębokiego spokoju, część pięćdziesiąta siódma...

 Mam taką wizję siebie samego jako osoby obdarzonej głębokim spokojem, że jestem zdrowy i wysportowany, zajmuję się masażem i fizjoterapią, pomagam ludziom, którzy nie radzą sobie w społeczeństwie i cierpią z powodu nadmiaru stresu i problemów adaptacyjnych. Przeprowadzam sesje relaksacji. Jestem terapeutą, nie pracuję w miejscu nastawionym na osiąganie jak największych zysków lecz raczej w takim finansowanym z pieniędzy publicznych. Pomagam ludziom na nowo odnaleźć harmonię. Nie buduję sekty wyznaniowej chociaż ewentualnie mógłbym to zrobić. Ewentualną skuteczność w przekonywaniu innych ludzi wykorzystuję, aby pomóc ludziom uruchomić własną regenerację psychofizyczną. Stwarzam miejsca, które są odseparowane od źródeł stresu i pogoni za sukcesem finansowym. 

Jak wspaniale jest osiągnąć doskonałą wytrwałość w aktywności sportowej, część pięćdziesiąta szósta...

 Nie czuję się tak naprawdę wartościowym mężczyzną. Coś ze mną jest nie tak i nawet niekoniecznie zamierzam się poprawić. Ogólnie rzecz biorąc to dołujące są dla mnie kontakty z palaczami papierosów oraz innymi ludźmi rujnującymi sobie życie z własnej winy. Trzeba dbać o własne zdrowie i niekoniecznie coś innego jest bardziej sensownym zajęciem. Moim zdaniem lepiej zajmować się czymś wartościowym w tym celu, aby mieć wartościowe życie niż zajmować się byle czym w tym celu, aby kupić sobie szczęście. 

Jak wspaniale jest osiągnąć stan głębokiego spokoju, część pięćdziesiąta piąta...

 Bardzo ciężko było mi przekonać się do rzucenia palenia papierosów ponieważ psychika się do nich bardzo przyzwyczaja. Obecnie odczuwam dobre skutki związane z tym, że nie palę już papierosów oraz chodzę na spacery i pływam na basenie. Chciałbym zrobić coś dobrego dla swojego ego. Jeżeli chodzi o spacery to sprawdziły się one na depresję, która pojawia się w kryzysie odstawiennym. Medytacja także bardzo mi pomagała. Chciałbym nasycic jakoś swoje ego lecz czasami tak jest, że aby coś osiągnąć ambitnego trzeba się nieco zdyscyplinować. Moim zdaniem czasami jest tak, że te osoby, które nie potrafią zmienić czegoś na lepsze w swoim życiu same utrudniają innym osiąganie sensownych celów. Czasami tak jest, że aby umożliwić sobie miłość do samego siebie trzeba zrobić coś dobrego dla innych ludzi. Szczególnie warto pomagać takim osobom, które bardzo kiepsko sobie radzą w życiu. 

Jak wspaniale jest osiągnąć stan głębokiego spokoju, część pięćdziesiąta czwarta...

 Wczoraj byłem na imprezie urodzinowej koleżanki z grupy wsparcia jednak tak za bardzo nie uczestniczyłem w życiu towarzyskim, tylko siedziałem na krańcu spotkania. Cieszę się, że nie miałem w związku z tym myśli ponurych czy też obwiniania swojej osoby. Pozostawałem raczej osobą spokojną. Zrobiłem coś dobrego dla koleżanki i odprowadziłem ją do metra. Mało wypiłem alkoholu. Cieszę się z tego powodu, że nie próbowałem uchodzić za osobę bardziej towarzyską niż jestem. Później nabrałem ochoty na bycie bardziej zaangażowanym w życie towarzyskie, jak cześć osób poszła sobie do domu. Bardzo pomogła mi medytacja przed pójściem na spotkanie towarzyskie oraz pływanie. Lubię jednak zazwyczaj bardziej niż takie spotkania z większą ilością ludzi przebywać w kameralnym gronie. Nie zawsze tak jest, że lubię być częścią mniejszej grupy, na socjologii lubiłem być częścią dużej grupy studentów.