Rzucanie palenia
Palę papierosy już osiem lat swojego życia. Udało mi się w tym roku przestać truć się dymem na siedemdziesiąt trzy dni i pobiłem tym samym swój rekord. Chodzi o to w moim pisaniu, że chciałbym angażując się w rzucanie palenia papierosów stać się też dla innych bodźcem ku temu, aby udało im się rozstać z tą szkodliwą używką. Mam zamiar to osiągnąć angażując się w proces rzucania palenia, dziękując Bogu, czytelnikom oraz samemu sobie za to, że zmotywowali mnie do rzucenia tego szkodliwego nałogu. Tworzę proces rzucania palenia, który jest tendencją wyzbywania się przywiązania do tego nałogu. Czytałem książkę "Siła nawyku" Charlesa Duhigga i jest to dla mnie motywacją, aby rozstać się z tym nałogiem. Sam nie przeżyłem rozstania miłosnego w czasie bycia uzależnionym od nikotyny, przydarzyło mi się to wcześniej i rozumiem to, że takie rozczarowanie miłosne mogło być silną motywacją ku wprowadzeniu zmiany w swoim życiu. Chciałbym zostać terapeutą rzucania palenia jednak przede wszystkim w oparciu o zmotywowanie samego siebie, aby tak sobie ułożyć życie, aby przestać palić papierosy. Jestem trochę jak ratownik wodny holujący topiącego się do brzegu. Potrzebuję mieć wystarczającą energię, aby pomóc innym przeżyć. Wywieranie wpływu z postawy ucznia polegało na skromnym i powściągliwym pytaniu o to co znaczy dane słowo lub wyrażenie w języku angielskim, a następnie uprzejmym podziękowaniu za odpowiedź. Modliłem się o to, aby Komuś Ważnemu udało się rzucić palenie papierosów, być może tą osobą będę ja lub któryś z moich czytelników. Wierzę, że zaangażowanie w coś może wytworzyć zmianę zgodną z kierunkiem dążenia, a ja chciałbym przestać palić papierosy oraz być osobą wpływową, zainspirować innych, aby rozstali się z tą używką.
Komentarze
Prześlij komentarz