Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część dwudziesta dziewiąta...
Stało się, są Święta Bożego Narodzenia, a ja mam za sobą ponad tygodniowy okres bez palenia papierosów. Chciałbym wytrwać, aby się przygotować do niepalenia papierosów w następnym roku. Obawiam się takiej prymitywizacji umysłowej, która przejmuje kontrolę nade mną, gdy mam doczynienia z prostakami. Zastanawiam się nad kupnem ziemi na prowincji ponieważ jest tańsza, poza tym można wtedy mieszkać w spokojnej okolicy. Wydaję mi się, że część ludzi znanych tak właśnie robi, że wyprowadza się na zadupie, aby mieć spokój. Czuję się w miarę dobrze i spokojnie bez palenia papierosów, zmęczony jestem kiepskim snem. Jednak cieszę się, że już nie biorę tych pastylek na rzucanie palenia. Trochę pieniędzy zaoszczędziłem dzięki temu, że nie palę.
Komentarze
Prześlij komentarz