Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część czternasta...

Nie palę już papierosów od ponad dziewięciu dni. Czuję się z tym dobrze, mój optymizm się umacnia. Przeszkadzają mi takie osoby, które odnoszą się do mnie w taki sposób, że czuję się przygnębiony. Nie chcę za bardzo wchodzić w konfrontacje z takimi osobami, aby się do nich nie upodobnić. Uważam, że to jest czasem trochę absurdalne, że są takie osoby, które dużo przecierpiały ze strony innych osób, a pojawiają się takie mądrale, które mają im do zarzucenia, że się trochę upodobniły do swoich prześladowców, a nawet jeżeli się nie upodobniły to niektóre mądrale mają im do zarzucenia, że mogłyby się upodobnić. Osobiście uważam, że moi rodzice też są mądralami, że lubią wymądrzać się na tematy o których wcale nie wiedzą wystarczająco wiele. Jak czasami nie palę dłuższy przedział czasu to przeszkadza mi mój brat zadawaniem pytań poprzez które czuję się tak naprawdę oskarżany, po co wogóle zaczynałem palić. Dobre pytanie po co wogóle zaczynałem palić, jednak chciałbym zacząć od tego, że moje rodzeństwo nie udzielało mi wsparcia, czułem się przez nich raczej obciążany jakimiś niejasnymi oskarżeniami, że psuję święta, nigdy mi nie powiedzieli o co im konkretnie chodzi. Ja nie lubiłem tego, że oni przyjmowali taką zarozumiałą postawę, a moją osobę traktowali napiętnowująco. Ja czułem się źle, obwiniany przez osoby, które powinny były mi udzielać wsparcie, a wcale tego nie robiły, zajmowały się raczej próbami dominowania mojej osoby. Problem największy jest z moim ojcem, który przychodzi do domu i mówi o tym jak on to się dobrze zna na chorobach psychicznych, a oprócz tego stwierdza, że zna się na antropologii i, że naczytał się książek w tej tematyce. Problem leży w tym, że on nie jest zorientowany o tym, że istnieją różne gałęzie wiedzy antropologicznej i wymądrza się na tematy na których zna się słabo. Ja miałem jakieś swoje powody żeby sięgnąć po papierosy, czułem się dyskryminowany przez swoją rodzinę, psychiatrów oraz innych ludzi. Była to sytuacja złożona, że po nie sięgnąłem i nie uważam, aby to była mądra decyzja. Chciałem posiadać jakąś autonomię. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...