Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część czterdziesta...

Zbliża się moje ukończenie pierwszego miesiąca bez papierosa. Próbowałem już wiele razy przestać palić papierosy i udało mi się jak dotąd wytrzymać w nikotynowej abstynencji maksymalnie siedemdziesiąt trzy dni. Zastanawiam się nad tym co mi się podoba w tym, że nie palę papierosów. Pierwszą rzeczą jaka mi przychodzi do głowy i która niekoniecznie jest najważniejsza to są oszczędności finansowe. Kupiłem sobie zegarek na rękę za tą kwotę i wcale nie był to najtańszy model. Moim marzeniem obecnie jest stać się osobą wysportowaną. Pływałem kilkanaście razy w zeszłym roku na basenie i wiem, że jeszcze mogę wrócić do tego sportu. Chciałbym posiadać bogatszy zasób motywacyjny, a nie tylko żyć od papierosa do następnego papierosa. Wydaję mi się, że emocje uczestniczą w procesie przyswajania wiedzy, że mam bardziej chłonny umysł gdy nie truję się dymem papierosowym. Ciekawiej czytałoby mi się książki jakby mój umysł pozostawał skupiony na bardziej subtelnych bodźcach niż nikotyna. Jeszcze chodzi o to, że nieco się wstydzę gdy czuć ode mnie dymem papierosowym, jak paliłem papierosy to przestałem chodzić do dentysty, a ostatnio zacząłem się obawiać, że mi się zęby psują. Poza tym uważam, że lepszą używką i zdrowszą jest zielona herbata z miętą. Jeszcze jest taki problem, że podczas rzucania palenia papierosów tyję kilka kilogramów i potrzebuję wytrwać w abstynencji nikotynowej ponieważ moja waga jest już wysoka i potrzebuję nad nią popracować. Mam trzydzieści pięć lat i mam wrażenie, że przez ten czas gdy paliłem papierosy niewiele nastąpiło pozytywnych zmian w swoim życiu. Moim zdaniem, aby przybliżyć się do zdrowia trzeba zaangażować się w zachowania autoafirmacyjne. Palenie papierosów w moim odczuciu jest autosabotażem. Ja sam czerpię dobry przykład od osób, które przestały palić papierosy i udało im się wytrzymać kilka lat w abstynencji i chciałbym dla innych, którzy są aktywnie uzależnieni od nikotyny być inspirujący jako ktoś czyj nałóg przyjął pasywną formę i wygasa. Myślę, że po papierosy sięgnąłem jakoś w związku z tym, że czułem się niedostatecznie autonomiczną osobą. Pozwalałem, aby osoby, które uznawałem za naiwne narzucały mi swoje deklaratywne przekonania na temat społeczeństwa. Czułem się kimś gorszym z tego względu, że jestem osobą chorującą psychicznie, nie miałem dobrej grupy wsparcia i pozytywnych przykładów, że można jakoś sobie radzić w życiu pomimo choroby. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...