Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część czterdziesta czwarta...
Już nie palę chyba pięć tygodni czyli mniej więcej połowę najdłuższej mojej abstynencji. Mam całkiem niezłe samopoczucie. Udaje mi się aktywizacja własnej osoby. Czytam książki, chodzę na spacery, raczej nie jem jakoś bardzo dużo, dbam o higienę osobistą. Czytanie jednej książki zajmuje mi mniej więcej dwa tygodnie czasu. Zaprzestałem medytować i chciałbym wrócić do tego nawyku. Mam wrażenie, że wygląd mam bardziej zdrowy. Potrzebuję się zająć czymś konstruktywnym, aby nie myśleć o swoim ojcu, o tej jego manierze, że on chce zawsze być najważniejszy.
Komentarze
Prześlij komentarz