Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część trzydziesta czwarta...
Czuję się bardzo dobrze, każdy oddech działa na mnie ożywiająco. Mówi się, że nawyki są drugą naturą człowieka. Wydaję mi się, że trochę tak jest. Moim zdaniem taka jest prawda, że psychiatrzy mnie obdzierali z pozytywnego mniemania na swój własny temat. Ja nie lubię takich psychiatrów, którzy mnie oskarżają o dyssymulowanie, uważam jednak, że oni są moimi przeciwnikami i mają prawo do swojej własnej opinii na mój temat. Przypuszczam, że mógłbym się przyznać do prób dyssymulowania i powiedzieć, że wstydziłem się bardzo i musiałem w ten sposób się zachować, odczuwałem taki wewnętrzny przymus. Chciałbym, aby psychiatrzy nie pisali o tym, że dyssymulowałem bo jest to dla mnie problematyczne, nie wszyscy muszą wiedzieć o tym, że jestem oszustem. Moim zdaniem psychiatrom brakuje nieco dyskrecji w zachowywaniu się i nie mam ochoty z większością z nich się zadawać. Dostrzegam w swojej wyobraźni, że już nie dużo zostało, abym wytrzymał miesiąc bez palenia papierosa i jest to dla mnie dosyć łatwe do osiągnięcia. Będę miał jakieś endorfiny jak zacznę uprawiać sport.
Komentarze
Prześlij komentarz