Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część czterdziesta dziewiąta...

Dzisiaj pokusę na zapalenie papierosa miałem bardzo dużą i pojawiła się ona po rozmowie z moją psychiatrą, która odbywała się przez telefon. Rozmowa ta trwała krótko, chyba znacznie krócej niż miała trwać. Wydaję mi się, że ta lekarka zachowywała się tak jakby się gdzieś śpieszyła. Wydaję mi się, że ta lekarka powinna mi poświęcić więcej czasu. Czuję się trochę jakbym został przez nią oszukanym. Cieszę się z tego powodu, że leczę sobie ząbki. Wiem tak naprawdę, że moje zdrowie raczej tej lekarki nie obchodzi. Zdaję sobie sprawę z tego, że moje zdrowie ważne jest przede wszystkim dla mnie samego. Wiem, że to nie jest dobrze, że śpię w dzień, a nie w nocy. Potrafię przestawić się na dzienny tryb funkcjonowania. Orientuję się o tym, że zmiany zachodzą stopniowo. Czasami odczuwam panikę w związku z tym, że nie wiem kim jestem i dokąd zmierzam. Bliski jest mi obraz "krzyk" znanego malarza. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...