Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część sześćdziesiąta pierwsza...

Dzisiaj zapaliłem kolejnego papierosa po pięciu dniach przerwy. Trochę mnie to niepokoi. Źle się z tym czuję, że opowiedziałem mamie o swojej tajemnicy. Trochę szkoda, że mama raczej nie chce większej sprawy sądowej jak prawnik jest chętny żeby ją poprowadzić. Zrobiło mi się sympatycznie jak powiedział, że miałem rację. Co jeżeli jest więcej takich wrobionych osób. Ja nie chcę się w to dalej mieszać. Matka nie potrafi nawet zweryfikować poprawności wysyłanych dokumentów. Grubsza sprawa mogłaby oznaczać, że ta niepoprawna gra, która jest sprzeczna z wartościami chrześcijańskimi mogłaby nie powstać. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...