Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część siedemdziesiąta dziewiąta...

Zapaliłem ostatniego papierosa z paczki i poczułem, że jest to dobry moment na ponowne zaprzestanie oddawania się temu nałogowi. Pomyślałem sobie, że wyciągnąłem coś dobrego ze swoich trudnych doświadczeń i skoro jestem w stanie coś takiego zrobić to nie jest żadną konsekwencją trwanie w tym zgubnym nałogu. Wielu jest takich ludzi, których spotyka coś gorszego ode mnie. Nie wiem co mógłbym zrobić w związku z tym jak potraktowali mnie psychiatrzy, być może pomyśleć sobie, że jest to część mojego losu. Ja sam do świętych nie należę i raczej nie należałem. Mogę sobie pozwolić na bycie w pewnym sensie tolerancyjnym i wyrozumiałym także dla tych ludzi co wykorzystali okazje, aby mnie źle potraktować ponieważ mieli ku temu wygodny dla nich pretekst. Nie uważam, aby oni postąpili ze mną w najlepszy sposób w jaki mogli mnie przyjąć jednak ostatecznie to nie ja ich będę osądzał, podobnie jak też nie oni będą mnie ostatecznie osądzać. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...