Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część siedemdziesiąta pierwsza...
Potrafię się zmienić. Potrafię wykreować sobie nową rzeczywistość. Moja wiara w samego siebie wzrosła dzięki wytrwałości w kultywowaniu nowych nawyków. Sam sobie postanowiłem, że będę medytował i udaje mi się to wykonać średnio co drugi lub co trzeci dzień. Postanowiłem sobie, że będę chodził ba spacery niemal codziennie i już kilkanaście razy na nich byłem. Udało mi się w przeszłości pilnować tego, aby raz na tydzień pływać na basenie. Udało mi się w przeszłości dopilnować tego, aby codziennie zrobić kilka zadań z matematyki. Sam tego dokonałem i dzięki temu moja wiara w samego siebie wzrosła. Postanowiłem, że będę czytać książki i średnio co drugi dzień czytam. Rośnie moją inteligencja, siła fizyczna i wiara we własną moc sprawczą. Uczę się zaradności życiowej i mogę sprawić, że stanę się osobą funkcjonalną, a przynajmniej zadowoloną z siebie. Jestem trochę jak trener oraz swój własny wychowanek. Mam dobrą autosugestię i mogę w nią wierzyć bardziej niż w intuicję psychiatrów. Mogę nawet się nauczyć samodzielnie i autonomicznie aktorstwa, niezależnie od tego co myślą sobie na ten temat zarozumiałe osoby. Tekst piszę przed snem, aby wszedł głębiej w moją świadomość. Jutro rano się obudzę i odmówię poranne modlitwy, a wieczorem napiszę tekst stymulujący moją siłę sprawczą. Chciałbym zadedykować Bogu wszelką moją zmianę na lepsze.
Komentarze
Prześlij komentarz