Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część osiemdziesiąta szósta...

Minęła pierwsza doba bez zapalenia papierosa. Miałem pokusę, aby sięgnąć po papierosy oraz okazję, aby móc to zrobić jednak jakoś z tego wybrnąłem. Dzisiaj nie spacerowałem, nie czytałem, ani nie medytowałem i wydaję mi się, że jest taka możliwość, że będę miał problemy z zaśnięciem. Zapewne będę potrzebował zmęczyć swój umysł lekturą, aby móc zasnąć. Ja już dzisiaj czuję, że mój organizm się odtruwa i zapewne dzieje się tak za sprawą zielonej herbaty. Potrzebuję się wysypiać jednak mój organizm nie jest do tego jeszcze przyzwyczajony, abym mógł kłaść się wcześnie spać. Jakoś nie żałuję, że dzisiaj wiele spraw sobie odpuściłem, pierwszy dzień odstawiania papierosów jest najbardziej kryzysowy. Ucieszyłbym się jakby jutro już udało mi się pójść na spacer, a jeszcze bardziej jakbym odprawił medytację, a już zupełnie byłoby super jakbym też spędził czas na czytaniu książek. Potrzebuję myśleć bardziej egoistycznie. Mam na myśli zdrowy egoizm. Nie wiem czy będę miał bogatą i zdrową żonę, a chciałbym ewentualnie jakąś mieć i być przygotowanym na to, aby zadbać o swoją rodzinę. Interesuję się seksuologią. Interesuje mnie szczególnie seksuologia z kobiecej perspektywy. Chciałbym zapewnić sobie możliwość ucieczki i z tego względu potrzebna jest mi znajomość języków obcych, nie chce mi się umierać za ojczyznę. Chciałbym posiąść umiejętność unikania konfliktów. Jednak nie za wszelką cenę. Uważam, że czasami w moim interesie jest zastosowanie przemocy. Uważam, że nawet jeżeli jakiś psychiatra podał mi źle dopasowane leki oraz zarabia tak naprawdę mało pieniędzy to mógłbym się na nim odegrać jednak niekoniecznie chcę to robić ponieważ od niego może być zależne życie jakiejś osoby w kryzysie zdrowia psychicznego. Jakbym chciał jakoś zaszkodzić osobie pracującej jako psychiatra to w ten sposób, że zrobiłbym mu konkurencję. Uważam, że ten psychiatra jest dla mnie negatywnym przykładem i chciałbym się od niego odróżnić. Nie podobało mi się to jego deklarowanie lojalności wobec konformizmu swojej grupy zawodowej. Być może zadeklarowałem mu, że stanę się lepszym od niego psychiatrą tylko po to, aby dać mu motyw, aby się bardziej postarał. Być może chciałem, aby psychiatrzy byli moimi wrogami. Nie mogę powiedzieć, że to mnie kolega pacjent podpuścił, abym uważał w ten sposób tylko w pewnym sensie przyjąłem to za swoją regułę, chyba po to, aby sprawdzić czy lepiej na tym wyjdę. Uważam, że psychiatrzy niekoniecznie są zmotywowani ku temu, aby mnie lubić poprzez swoje zobowiązania zawodowe. Być może uważam, że mam ważniejsze priorytety życiowe niż przypodobywać się psychiatrom. Chodzi mi o takie potrzeby biologiczne jak posiadanie potomstwa oraz duchowe jak posiadanie pracy. Mam jeszcze taką potrzebę, aby zwyciężyć z psychiatrami, w pewnym sensie być może jest to jak walka Don Kichota z wiatrakami. Jakbym rozegrał sprawę z nimi taktycznie to mógłbym się obyć bez ich przyzwolenia na wyzdrowienia. Mógłbym zdobyć umiejętności informatyczne i jakoś się przenieść w inne środowisko społeczne. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...