Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część setna...
Dzisiaj ostatni post tej serii o tym jak to wspaniale jest rzucić palenie papierosów, był to taki eksperyment mający na celu sprawdzenie tego czy uda mi się wytworzyć autosugestię poprzez którą potrafiłbym rozstać się z tym kosztownym nałogiem. Uważam, że jeżeli udało mi się wytworzyć taką autosugestię to nie musi ona poskutkować natychmiastowo. Podrzędnym celem było wprowadzenie mody na niepalenie papierosów. Jednak obecnie to wcale nie jestem pewien czy to mi się udało ponieważ kolejne osoby z mojej rodziny sięgają po papierosy. Mam problem z rzucaniem papierosów oprócz tych z depresją oraz problemami jelitowymi z tym, że obawiam się, że rodzice będą za bardzo skracać wobec mnie dystans i odnosić się do mnie tak jakbym był osobą dziecinną i jeszcze może się przydarzyć, że oni sami będą robić przy tym jakieś głupoty jak niedorośli i nieodpowiedzialni ludzie. Mam już za sobą jedną dobę bez papierosa i rozpocząłem kolejną. Wspomagam się lekami wedle tego co jest napisane na ulotce. Staram się zachować aktywny styl życia. Mam nadzieję na to, że się nie rozleniwię. Codziennie się modlę i ufam, że dzięki temu uda mi się wytrwać bez papierosa dłużej niż dwa miesiące.
Komentarze
Prześlij komentarz