Jak wspaniale jest rzucić palenie papierosów, część osiemdziesiąta dziewiąta...

Ogólnie to wyobrażam sobie, że osiągnąłem sukces i stałem się najbardziej prestiżowym psychiatrą jakiego znałem i w zasadzie to mógłbym na podstawie samej tej fantazji czerpać z tego jakieś korzyści, tak jakbym dostawał dywidendy z zainwestowanego kapitału. Udało mi się przestać palić papierosy i w pewnym sensie dla samego siebie stałem się lepszym psychiatrą niż inni z tego względu, że zacząłem palić papierosy ponieważ czułem się przez psychiatrów prześladowany. Uważam, że mogę sam sobie pozwolić na przeżywanie różnorodności emocjonalnej i łatwiej będzie mi to osiągnąć jeżeli będę słuchał radosnej muzyki. Co jeszcze oznaczałoby dla mnie bycie najbardziej prestiżowym psychiatrą? Zapewne nie przejmowałbym się opinią innych psychichiatrów chociaż brałbym je pod uwagę licząc się z tym, że od wszystkich ludzi mogę się czegoś nauczyć. Zgłębiałbym szczególnie wiedzę od psychiatrów do mnie podobnych czyli doświadczonych własną chorobą psychiczną i piszących książki.
Pierwszą decyzją polityczną ku temu, aby stać się dla samego siebie lepszym politykiem byłoby rywalizowanie z tym politykiem, którego uznałem za dobrego, natomiast tego polityka, którego uznałem za złego należałoby uznać za niewartego wzmianki. Podobnie sprawą by się miała z tym, aby pragnąc stać się lepszym psychiatrą rywalizować z tym, którego uznało się za dobrego, a złego uznać za niewartego wzmianki, niewartego tego, aby brać go pod uwagę jako swojego rywala. Rywalizować z tym psychiatrą, który mi pomógł, a nie z tym, który mnie zepchnął w tendencję autodestruktywną. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...