Jak wspaniale jest jest osiągnąć doskonałą wytrwałość w aktywności sportowej, część dziewiętnasta...
Moim zdaniem to tak jest, że człowiek skupiając swoją uwagę na czymś przysposabia siebie ku temu, aby stać się bliższym istocie swoich pragnień. Treść pragnień niekoniecznie musi być zgodna z ich istotą. Przypuszczam, że myślałbym o tym, aby zrobić krzywdę jakiejś osobie ponieważ ten ktoś jakoś przeciwko mnie zawinił. Treścią pragnienia byłoby dokonywanie zemsty lub kary lecz ich istotą byłoby to, aby swoje poczucie bycia osobą wartościową naprawić, a które zostało przez tamtą osobę umiejscowione w niewygodnej perspektywie, która dodatkowo ten sposób postrzegania mnie usiłowała mi narzucić. Zupełnie się nie identyfikuję z takimi psychiatrami, którzy usiłowali mi coś narzucić. Moim zdaniem oni nie wiedzieli dobrze co mi dolega lecz usiłowali sprawiać wrażenie tak jakby było inaczej. Czy można jakoś usankcjonować taką zarozumiałą osobę? Moim zdaniem za naukę powinno mi się płacić. Cieszę się, że unikałem dzielenia się osobistą wiedzą z psychiatrami. Jeżeli ktoś chce zdobyć wiedzę to powinien przystępować do mistrza z pokorną, służalczą postawą jaką moim zdaniem powinien przybierać adept. Zależy jeszcze czy adept naprawdę chce się czegoś nauczyć oraz czy mistrz jest skłonny, aby tą wiedzę przekazać, oraz czy sam nią dysponuje. Problem w tym, że moim zdaniem psychiatrzy nie dysponują wiedzą na temat uzdrawiania. Moim zdaniem powinni oni odbywać szamanistyczną podróż w czasie której początkowo solidaryzują się z osobą chorującą, aby następnie towarzyszyć jej w wędrówce do zdrowia. Podobne jest to solidaryzowanie się z chorującym do tego o czym mówi Ewangelia na temat prawdziwego pasterza, który zostawia swoje stado owiec, aby odnaleźć jedną owcę zaginioną.
Komentarze
Prześlij komentarz