Jak wspaniale jest osiągnąć doskonałą wytrwałość w aktywności sportowej, część dwudziesta pierwsza...

 Daję sobie już radę z tym, aby spać w nocy, a zachowywać się aktywnie w dzień. Pomogło mi przede wszystkim chodzenie poranne na spacery. Czuję się już mniej depresyjnie. Drażnią mnie tylko takie osoby, które na mnie krzyczą, a powinny mieć tak naprawdę pretensje do kogoś innego. Przestałem chodzić do spowiedzi ponieważ ksiądz mnie upominał o to, że potrzebne jest zadośćuczynienie. Być może nie zawsze można zrobić coś z zamiarem naprawienia tego co się uważa za swoją winę. Myślę, że potrzebne są jakieś czynności zaradcze, wynikające z tego tak naprawdę na czym oparty jest żal za grzechy. Chodzi mi raczej o żal, który się autentycznie odczuwa w związku z tym, że się uważa swoje przeszłe zachowania za błędne, a niekoniecznie o to jak się powinno żałować wedle doktryny rzymskokatolickiej. Być może dla mnie zadośćuczynienie za swoje grzechy powinno wyglądać inaczej niż sugerowałby mi to jakiś ksiądz rzymskokatolicki. Zastanawiam się nad tym co byłoby dla mnie dobrą polityką. Uważam, że chodziłoby przede wszystkim o to, aby nie czuć się zmuszonym do tego, aby krytykować innych. Jednak czasami warto sobie uświadomić, że zostało się potraktowanym źle i, że niekoniecznie coś takiego powinno się wydarzyć, bo na przykład ta osoba, która mnie źle potraktowała, była tak naprawdę zobowiązana do czegoś innego. Trzeba po prostu poczuć się kimś odrębnym od tych osób, które swoimi czynami wskazują, że życzą mi źle. Czasami są takie osoby, które mieszają się do cudzego sporu będąc tak jakby niebezpośrednio uwikłanym w konflikt i ja nie mam ochoty tak naprawdę udzielać im swoich wyjaśnień ponieważ uważam, że im się one nie należą. Czasami potrzebuję skłamać ponieważ mówienie prawdy bywa dla mnie kłopotliwe. Moje kłamstwa są ukierunkowane na przejęcie władzy nad sprawami, które bezpośrednio mnie dotyczą. Kłamię w tym celu, aby lepiej zatroszczyć się o swoje sprawy. Kłamię trochę ze względów egoistycznych, ponieważ nie mam ochoty innym uzasadniać motywów swoich zachowań. Kłamię ponieważ jestem arogancki i roszczeniowy odnośnie tego co uważam, że jest przede wszystkim moją sprawą i chcę, aby nią pozostało. Podoba mi się trochę muzyka odnosząca się do grzesznej ludzkiej natury. Potrzebuję zaakceptować w sobie to, że mam też swoje mroczne aspekty, że jestem częściowo złym człowiekiem i, że niezupełnie trzeba mnie akceptować takim jakim jestem i, że niekoniecznie mam ochotę mówić innym o tym, co mogłoby się im we mnie nie spodobać, niekoniecznie dlatego, że się wstydzę, raczej dlatego, że gardzę tymi ludźmi, którzy usiłowali mnie osądzać, a sami zachowywali się niezupełnie poprawnie. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...