Jak wspaniale jest osiągnąć doskonałą wytrwałość w aktywności sportowej, część szesnasta...
Dzisiaj dziesiąty dzień bez zapalonego papierosa. Robi się już poważnie. Chodzi mi o to, aby nie palić dzisiaj, raczej nie wiem tego czy kiedyś nie sięgnę po papierosa, chciałbym pozostać osobą niepalącą ze względów zdrowotnych jednak chodzi też o to, że zapalenie jednego papierosa po długiej przerwie wcale nie jest przyjemnym doświadczeniem.
Mam dobre samopoczucie. Ostatnio nie mogę zasnąć bez masturbacji. Jestem samotnikiem. Przeczytałem ostatnio to powiedzenie, aby się nie kłócić z głupcem bo najpierw sprowadzi mnie do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem, podobno autorstwo Marka Twaina. Myślę, że coś jest sensownego w tym powiedzeniu.
Jestem zadowolony z tego, że kondycja zdrowotna mi się poprawia, a rzucam palenie po to właśnie, aby móc więcej uprawiać sportu, nie piszę o papierosach z tego względu, że zmieniłem temat swoich wypowiedzi. Martwię się trochę swoim życiem seksualnym, którego prawie nie ma, a także tym, że mało mam pieniędzy, oraz tym, że moje życie nie jest zbyt ciekawe. Jednak być może tak jest, że aktywność jest przereklamowana.
Dzisiaj mam grupę wsparcia jednak nie zależy mi na pozyskaniu względów żadnej z uczestniczących w niej kobiet. Nie zależy mi także na tym, aby zostać kimś w rodzaju narcystycznego księcia lub księżniczki, czyli osób narcystycznych przewrażliwionych na własnym punkcie. Obecnie chciałbym chyba odnaleźć spokój.
Komentarze
Prześlij komentarz