Jak wspaniale jest osiągnąć doskonałą wytrwałość w aktywności sportowej, część dwudziesta piąta...

 Czasami nie mam ochoty trenować sportów społecznie tylko zajmować się nimi w samotności i wystarcza mi do szczęścia to, że sam jestem z siebie zadowolony. Ja po prostu nie wierzę w sens uspołeczniania się za wszelką cenę. Uważam nawet, że bycie członkiem jakiejś grupy bywa przereklamowane. Jak byłem w liceum to nie potrzebowałem się za bardzo integrować z ludźmi, którzy byli moimi rówieśnikami. Uważam tak naprawdę, że coś mi się należy dobrego za znoszenie cierpliwe dokuczliwych ludzi. Ja zrobiłem swoje zdobywając medal na zawodach dla niepełnosprawnych, jestem z siebie zadowolony i nie za bardzo obchodzi mnie to co o tym myślą inni, nie wyłączając samego trenera. Być może ten trener pozbył się mnie z AZSu przed zawodami dla pełnosprawnych. Jednak moim zdaniem to świadczy tak naprawdę o takiej ułomności trenera polegającej na niechęci do bycia słabym, do odnoszenia się z szacunkiem do osób niepełnosprawnych. Moim zdaniem ten trener to niezupełnie silny mentalnie człowiek. Myślę sobie jednak, że chęć rywalizowania sportowego to społeczne odczucie i może mnie motywować. Dobrze być w pewnym sensie takim zimnym egoistycznym introwertykiem i nie potrzebować zbyt wiele motywowania społecznego, aby się wziąść za działanie, którego spodziewanym efektem może być poczucie osobistego triumfu. 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...