Jak wspaniale jest osiągnąć doskonałą wytrwałość w aktywności sportowej, część siedemdziesiąta...
Niestety musiałem odseparowywać się od swoich braci ponieważ oni mnie nie wspierali jak czułem się słaby tylko zachowywali się wobec mnie przemocowo. Nie uważam, że to było w porządku, że oni próbowali mi narzucać swoje oczekiwania odnośnie tego co mam robić ze swoim czasem. Musiałem wnieść swoje granice i nie mam z tego powodu poczucia winy, myślę raczej, że potrzebuję jakoś sobie pomóc po to, abym mógł zerwać relację z drugą osobą bez konieczności wyrażania gwałtownego sprzeciwu. Nie podoba mi się też takie zachowanie pozbawione cech przyzwoitej gościnności, reagowanie agresją i wyrzucanie z mieszkania jak się ze swoimi braćmi w czymś nie zgadzam, efekt jest taki, że ich nie odwiedzam bo nie widzę w tym sensu, za dużo mnie to kosztuje czasu i zdrowia psychicznego.
Mam obecnie problem z otyłością. Ważę 130 kg przy 185 cm wzrostu. Jest to dla mnie poważny problem i nie potrzebują zajmować się swoim niegrzecznym i zdziczałym bratem ponieważ mam swoje sprawy. Osiągnąłem ostatnio sukces w postaci czterech miesięcy bez zapalenia papierosa i nie potrzebuję się przejmować za bardzo tym jak postrzegają mnie inni ludzie ponieważ zajmuję się samorealizacją. Potrzebuję chyba powrócić do oglądania podcastów Marty Niedźwieckiej "O zmierzchu". Potrzebuję zrobić coś, aby moje życie było sensowne.
Moja obecna aktywność sportowa to spacery. Jakbym nic nie kupował podczas nich to zapewne schudłbym. Jak moja mama gdzieś wyjeżdżała to rzeczywiście nic nie kupowałem jednak jak przyjeżdżała to wywierała na mnie presję, abym kupował coś do jedzenia, abym nie jadł tego co ona kupuje. Problem w tym, że mama zabiera mi moje jedzenie jak je kupuje i wypomina mi, że jadłem jej jedzenie i robi z tego powodu niepotrzebne afery. Nie chcę się na nią wydzierać z tego powodu, wolałbym wygaszać taki spór. Niestety czasami pacyfikacja sporu z mojej strony wygląda tak, że ją pobiję, niestety nie jestem w stanie uspokoić sytuacji w inny sposób. Nie uważam, aby moja matka oraz jej matka były takimi super osobami. Nie uważam, że winien im jestem bezkrytyczne posłuszeństwo. Uważam, że bicie swojej matki jest w porządku jak nie da się w inny sposób dojść do porozumienia. Uważam, że bicie psychiatrów jest w porządku jak nie da się w inny sposób dojść do porozumienia. Nadal zamierzam próbować dogadywać się z innymi ludźmi bez stosowania przemocy. Jeżeli chodzi o ludzi z którymi nie da się dogadać w ten sposób to mam zamiar się od nich odseparowywać.
Komentarze
Prześlij komentarz