Jak wspaniale jest osiągnąć doskonałą wytrwałość w aktywności sportowej, część osiemdziesiąta piąta...

 Zapowiedziałem psychiatrze, że i tak będę lepszym specjalistą w jego dziedzinie. Być może musiałem zachować się w ten sposób ponieważ on tak przedstawiał swoje poglądy jakby były lepsze od moich i tak jakby wszyscy psychiatrzy myśleli tak jak on. Ja nie uważam, że to jest prawdą, że trzeba być psychiatrą, aby posiadać możliwość sensownego wypowiadania się we własnym imieniu. Dzisiaj ćwiczyłem nieco ciężej, zrobiłem trzydzieści pompek. Lubiłem myśleć o tym, że zrobiłbym coś przez co okazałbym się kimś lepszym od tamtego psychiatry, być może nie muszę się z nim skonfrontowywać i może lepiej byłoby jakbym unikał jego bezpośredniego towarzystwa. Nie wiem za bardzo co mogę zrobić z tym, że psychiatra przypisywał mi dyssymulanctwo. Co jeżeli psychiatra nieco się pomylił z tą swoją diagnozą? Co jeżeli nie mam zaufania wobec psychiatrów i staram się zachowywać tak, aby nie zwracać ich uwagi na swoją osobę? Moim zdaniem to diagnozowanie psychiatryczne ma nieco agresywny wymiar, że psychiatra w pretensjonalny sposób dokonuje zaboru mojej swobodnej tożsamości i przypisuje moim zachowaniem znaczenie chorobowe, którą on ma prawo leczyć bez mojej zgody, moim zdaniem to prawo obowiązujące w Polsce jest wadliwe. Mam poza tym głupią matkę, która mnie nęka wysyłaniem mnie do szpitala psychiatrycznego. Moim zdaniem to wcale nie jest usprawiedliwione zachowanie w takim sensie moralnym. Ja nie jestem ustawodawcą, aby zmienić prawo, które moim zdaniem skutkuje tym, że jestem prześladowany przez swoją matkę oraz psychiatrów. Moim zdaniem to nie ma znaczenia, że została wezwana policja i karetka pogotowia, moim zdaniem moja matka nie powinna wzywać tych służb ponieważ one nie zawsze dobrze działają, podobnie jak psychiatrzy. Ogólnie to chodzi o to, że nikt z tych osób tak naprawdę nie chce brać na siebie odpowiedzialności za to, że mnie prześladuje. Moim zdaniem moja matka nie powinna wysyłać mnie do szpitala psychiatrycznego ponieważ nie bierze odpowiedzialności za to jak psychiatrzy mnie traktują. Moim zdaniem kiedy matka wysyłała mnie do szpitala psychiatrycznego to nie byłem przez psychiatrów traktowany jak klient, tylko te zabiegi psychiatryczne były wykonywane na mnie. Przede wszystkim to ja nie wierzę w psychiatrę, a byłem tam wysyłany przez moją matkę, która szukała pretekstów, aby mnie tam wysłać. Wyobrażam sobie, że mógłbym swoją matkę ignorować i na jej próby nawiązania ze mną kontaktu reagować odrzucająco. Ja nie uważam, że ja staram się o to, aby zostać przy matce, aby pozyskać jej względy, aby traktować ją jako swoją szefową. Ja uważam, że tak byłoby najlepiej odnosić się do matki oraz psychiatrów wyniośle, ze wzgardą jak do gówna. Moim zdaniem dobrze byłoby też odrzucić swojego ojca. Nie chcę być pod kontrolą swoich rodziców ponieważ byłbym wtedy na straconej pozycji. Nie muszę tak naprawdę odrzucać swoich rodziców w taki brutalny sposób. Mógłbym traktować ich tak jakby nie byli mi potrzebni. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...