Jak wspaniale jest osiągnąć stan głębokiego spokoju, część trzydziesta dziewiąta...
Zajmowanie się nawykowo swoimi sprawami pomaga mi zachować spokój. Silny stres przeżywam wtedy gdy w moim życiu zachodzą zmiany. Regularność i pewnego rodzaju rytualność zachowań nawykowych wytwarza we mnie poczucie bezpieczeństwa i wygody. Jak czuję się wystarczająco spokojnie to mój umysł jest zdolny do tego, aby zająć się rozmyślaniem. Sytuacje w których czuję się zagrożony sprawiają, że moja percepcja zawęża się do zachowań mających zapewnić mi przetrwanie. Zmian nie może być za dużo ponieważ mój umysł sobie nie radzi z pobudzeniem, które wywołuje stres. Jeżeli stres towarzyszy sytuacjom społecznym na uczelni, nie związanym z nauką lecz raczej z tym, że sobie nie radzę w nowych interakcjach społecznych to rozwiązaniem byłoby uczestniczenie w życiu różnych grup społecznych. Rzecz w tym, że lepiej czuję się wtedy, gdy jestem pozostawiony sam sobie i trochę trzymając się na peryferiach grup społecznych.
Komentarze
Prześlij komentarz