Jak wspaniale jest osiągnąć stan głębokiego spokoju, część dziewięćdziesiąta siódma...

Doświadczyłem w przeszłości dyskryminującego traktowania i czasami bywało tak, że byłem postawiony w takiej sytuacji sugerującej, że jest to moja wina, że została mi wyrządzona krzywda. Chyba trochę przyjąłem taką narrację, że jest to moja wina, że została mi wyrządzona krzywda. Obecnie jednak skłonny jestem, aby raczej zmienić nastawienie do siebie na takie bardziej wspierające mnie, zamiast osób, które mnie krzywdziły. Dostrzegam też w sobie siłę potrzebną do tego, aby rozdzielić siebie od osób, które mnie krzywdziły. Obdarzam miłością siebie z przeszłości, próbując dokonać samointegracji. Być może jakbym znalazł się w podobnej sytuacji jak byłem kiedyś to także bym sobie nie poradził, mógłbym natomiast wspierać takie osoby, które same sobie nie potrafią poradzić, a potrzebują pomocnej ręki od osoby, która obecnie nie jest w konflikcie i nie są powiązane z konfliktową sprawą. Nowe przemyślenia i interpretacje trudnych spraw z przeszłości dostarczyły mi dobrych warunków do odczuwania spokoju. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...