Jak wspaniale jest osiągnąć stan głębokiego spokoju, część sto pierwsza...

 Kiedy byłem na studiach to przyczepił się mnie wykładowca i wygłaszał złośliwe komentarze na mój temat, a ja mu się nie odgryzałem pięknym za nadobne tylko przyjąłem taką interpretację o nim, świadczącą o tym, że ten wykładowca jest tak naprawdę bardzo biednym i potrzebującym współczucia człowiekiem, nawet w pewnym sensie bardziej niż ja, pomimo mojej choroby psychicznej. Niekoniecznie chodzi o to, aby mścić się na toksycznych ludziach, czasami lepiej jest zerwać z byciem od nich zależnym i pomodlić się o uzdrowienie dla nich. Myślę o modleniu się za swoich wrogów jako metodzie na to, aby przemieścić środek symetrii w moich interakcjach z innymi ludźmi w takie położenie gdzie jest więcej uprzejmości. Czasami zastanawiam się nad tym, czy spotkało mnie coś złego ponieważ sam robiłem złe rzeczy czy może raczej nie jest to taka pewna zależność, a ja powinienem się raczej zastanowić nad tym co zrobić, aby poprawić swoją sytuację. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...