Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część trzydziesta piąta...
Ostatnio myślałem o tym, że moje życie byłoby atrakcyjniejsze jakbym uprawiał więcej sportu i więcej czasu poświęcał na lekturę książek o tematyce inwestycyjnej. Pływam dwa razy tygodniowo i odczuwam, że kobiety reagują na mnie bardziej entuzjastycznie niż wcześniej. Wyobrażam sobie, że aktywność sportowa mogłaby rozbudzić we mnie instynkty łowieckie oraz zdolność zdobywania większej ilości pieniędzy. Mógłbym zastanowić się czy nie prościej byłoby uciąć jakieś wydatki. Wierzę trochę w sens ekonomicznej edukacji. Moim zdaniem nie warto też zaniedbywać swojego życia duchowego. Czasami trzeba wybierać pomiędzy tym co opłacalne, a tym co pozwala poczuć się dobrze. Kiedy zastanawiam się nad tym co trzeba robić, aby zostać profesjonalnym inwestorem to przychodzi mi do głowy to, że warto dużo czytać o inwestowaniu. Warto czytać gazety dla ludzi bogatych, aby się do nich upodobnić. Moim zdaniem warto przeczytać książkę Harv Eker "Bogaty albo biedny: po prostu różni mentalnie". Trzeba sobie trochę wyobrazić własne, potencjalne bogactwo, uczynić je możliwym we własnym umyśle. Jednak abstrahując od tego jak stać się bogatym to preferowałbym zajmowanie się tym co ma dla mnie sens oraz jest dla mnie słuszne. Nie żyje się tylko dla pieniędzy ale chociażby po to, aby życiem się nasycić.
Komentarze
Prześlij komentarz