Jak wspaniale byłoby zostać profesjonalnym inwestorem, część pięćdziesiąta pierwsza...
Wyobrażam sobie, że bycie profesjonalnym inwestorem może posiadać różne oblicza. Jeżeli chciałbym dużo zarobić lecz nie angażować się intensywnie w próby przewidzenia przyszłych kursów akcji lub innych inwestycyjnych towarów, tak, aby zaoszczędzić sobie stresu to nazwałbym takie podejście zrównoważonym. Inną formą postawy jest taka, że staram się intensywnie odnieść jak najwyższe zyski lecz narażam się przez to na intensywne przeżywanie stresu i chorowanie i taką postawę nazwałbym ambitną. Trzecią formą inwestowania określiłbym jako skupioną przede wszystkim na unikaniu ryzyka inwestycyjnego i nazwałbym ją postawą asekurancką. Zależnie od tego jaką postawę inwestycyjną przyjąłem to takich efektów mogę się spodziewać jak to z niej wynika.
Komentarze
Prześlij komentarz