Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto dziesiąta...

Kiedy zacząłem pisać serię wpisów o tym "Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała" był marzec i ważyłem 126 kilogramów, obecnie jest styczeń i ważę 125 kilogramów, schudłem przez 10 miesięcy 1 kilogram co nie jest wynikiem bez znaczenia, biorąc pod uwagę to, że ludzie wraz z wiekiem tyją 1-2 kilogramy na rok. Być może nawet jest jakaś zmiana na plus skoro regularnie chodzę na pływalnie. Ja czuję, że posiadam mięśnie i jestem z tego powodu bardzo zadowolony. Moja seria wpisów miała wynosić sto dziesięć i miała wpłynąć na mnie tak, abym dążył do osiągnięcia celu w sposób oparty nie tylko na nawyku, ale też w sposób świadomy, oparty na kontemplacji. Obecnie jest to ostatni wpis, jednak moje doświadczenia z takim pisaniem nauczyły mnie tego, że zmiana może nastąpić później, nawet wtedy, gdy już nie piszę. Udało mi się przestać palić papierosy oraz wznowić regularne pływanie. Nie uważam, abym stał się już profesjonalnym inwestorem. Poprawiła mi się frekwencja w medytacji chrześcijańskiej, w zeszłym roku udało mi się medytować ponad trzysta razy co wpłynęło na moją realizację celu związanego z osiąganiem spokoju. Myślę, że potrzebuję podjąć konkretne działanie, aby przybliżyć się do realizacji celu, który sobie postawiłem w tytułowej afirmacji moich wpisów i chodzi też o to, aby to konkretne działanie miało charakter nawyku. Mógłbym na przykład pracować nad nawykiem czytania książek o tematyce inwestycyjnej lub spożywać regularnie produkt, który dobrze działa na mikroflorę jelit. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...