Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część dwudziesta piąta...
Niezupełnie widzę w tym sens, aby ufać swojej matce. Moja matka czasami sugeruje mi, abym zrobił coś, co nie jest dla mnie korzystne i jest przy tym święcie przekonana o własnej racji. Potrzebuję poczuć się od niej bardziej odseparowanym psychicznie. Moim zdaniem to nie jest tak, że ja tylko szukam sobie winnych swoich niepowodzeń, lecz inni rzeczywiście na mnie źle wpływają bo życzą mi źle, albo życzą mi tego, abym nie miał lepiej niż oni. Moja matka niekoniecznie życzy mi dobrze. Najlepiej byłoby się odseparować od toksycznych ludzi, nie warto próbować ich zmieniać, oni ewentualnie zmienią się sami jak poczują się odrzucenia, sankcje muszą być. Lepiej byłoby jakbym myślał o sobie, że to ja jestem przede wszystkim protagonistą swojego rozwoju i zdrowia psychicznego. Nie warto, abym myślał, że druga osoba lepiej mną pokieruje, niż ja sam. Być może lepiej byłoby jakbym ufał bardziej własnemu zdrowemu rozsądkowi.
Komentarze
Prześlij komentarz