Dziennik treningowy, część druga...

Byłem wczoraj, przed północą na pływalni i jestem z siebie zadowolony bo pływałem wystarczająco długo i intensywnie. Siedziałem krótko na saunie po treningu bo nie chciałem się męczyć i uważam, że dobrze zrobiłem. Wróciłem do domu w dobrym samopoczuciu. Przysłuchiwałem się młodym ludziom na saunie, którzy wybierali się na AWF i pomyślałem sobie, że nie chciałbym z nimi rywalizować na egzaminach wstępnych, sprawdzających sprawność fizyczną. Myślę teraz o tym, aby siebie nie oskarżać o to, jak zachowałem się w przeszłości. Nie musiałem spełniać cudzych, wygórowanych oczekiwań. Wzmocniła się moja samoakceptacja. Pływanie pomaga mi wzmocnić moją samoakceptację i poprzez to jest korzystne dla mojego zdrowia psychicznego.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...