Dziennik treningowy, część pierwsza...

Jeżeli nadal będę tak lekko trenował to nie uda mi się nic pozytywnego osiągnąć. Byłem dzisiaj na pływalni i poruszałem się powoli. Uważam jednak, że nawet taki lekki trening, jaki sobie zrobiłem niedawno, jest lepszy od niczego. Moje mięśnie potrzebują silniejszej motywacji do wzrostu. Jakbym ćwiczył za dużo to też byłoby niedobrze. Chciałbym osiągnąć imponujący efekt swojego treningu. Chodzi mi o przyrost mięśni, przyrost siły, poprawę zdrowia. Pytanie po co mi te mięśnie? Potrzebuję ich żeby spaliły nadmiar glukozy, także po to, aby czuć się bardziej sprawnym ruchowo, żeby trzymały na miejscu mój kręgosłup. Jest jeszcze coś takiego, że ja lubię zajmować się aktywnością fizyczną, nawet jeżeli nie jestem studentem AWFu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część siódma...

Jak wspaniale jest dostawać od ludzi pieniądze za czas spędzony razem, część sześćdziesiąta pierwsza...

Jak wspaniale byłoby osiągnąć optymalną masę ciała, część sto trzecia...